W 223. rocznicę urodzin Christiana Schlaga kantor Kościoła Pokoju, dr Maciej Bator zaprasza 26 lutego 2026 r. do świdnickiej biblioteki, gdzie opowie o pamiętnikach rodziny znakomitych organmistrzów. Postać Christiana Schlaga, który w XIX wieku założył w Świdnicy nowoczesną fabrykę organów, jest ściśle związana z Kościołem Pokoju.
W 1830 roku zlecono mu remont tutejszych starych organów – współpraca z parafią ułożyła się tak dobrze, że Schlag zdecydował się zamieszkać w Świdnicy. Otworzył warsztat organmistrzowski w pobliżu ulicy Kościelnej, w budynku dawnej gospody „Pod Złotym Reszlem”, a po kilkudziesięciu latach firma Schlag&Söhne zatrudniała już ponad sto osób. Wyprodukowała ponad tysiąc instrumentów, które są dotąd znane na całym świecie. W Kościele Pokoju znajduje się opus magnum Schlagów – wielkie symfoniczne organy z 1909 roku.
– Ten instrument to nowatorska koncepcja wielkich organów, imponująca pod każdym względem: ogromna różnorodność brzmienia, rzadkie w naszym regionie rozwiązania techniczne, wyjątkowo okazały wolnostojący kontuar, którego położenie umożliwia organiście dyrygowanie zespołem muzycznym wypełniającym trzy empory wokół organów, największa ilość głosów i piszczałek oraz największa piszczałka organowa w promieniu około 50 kilometrów (przewyższające rozmiarami instrumenty są we Wrocławiu i Jeleniej Górze), a także rzadkie w naszym regionie głosy organowe, m.in. Stentorphon 8 i Hellflöte 4’ – opowiada kantor Kościoła Pokoju, gdzie odbywa się większość koncertów Międzynarodowego Festiwalu Organowego im. Christiana Schlaga. Rodzina Schlagów została pochowana na przykościelnym cmentarzu.
– Historia świdnickiej firmy rozpoczęła się więc od Kościoła Pokoju – mówi dr Bator. W 2021 r. Jürgen Schlag, wnuk świdnickich Schlagów, przekazał mu, z przyzwoleniem na skanowanie i tłumaczenie cztery zeszyty pamiętników rodzinnych. W 2023 r. dr Bator, dzięki świdnickiemu stypendium miejskiemu, przetłumaczył pierwszą część (lata 1902-17), a w 2025 r., również ze wsparciem stypendialnym, przetłumaczył kolejną część (lata 1918-1926).
Już po raz trzeci, jako wydarzenie towarzyszące Fundacja Dobrej Muzyki organizuje w bibliotece „Urodziny Schlaga” poświęcone tym pamiętnikom.
– Spisane na początku dwudziestego wieku obrazują rodzinę organmistrza ze Świdnicy, która widziana z domowej perspektywy zyskuje zupełnie inny wyraz. Tym razem opowiem o kolejnym tomie pamiętników Bodil Schlag, żony Reinholda Schlaga, która pozostawiła bardzo osobisty zapis życia rodziny w czasach rozwoju firmy, a później jej kryzysu i upadku w latach 20. XX wieku – zapowiada Bator.
Spotkanie będzie okazją do rozmowy o znaczeniu pamiętników jako źródeł historycznych, o pamięci miejsca oraz o tym, jak indywidualne historie wpisują się w dzieje miasta i regionu.
– Opisy przyrody, emocje spotkań rodzinnych, piękno sudeckich okolic, ekscytacje podróżami, radości i smutki, a także kontakt z naturą, nawet w przydomowym ogródku, zajmują w pamiętniku znacznie więcej miejsca niż tematy organowe. Uprawę warzyw na terenie zakładu budowy organów opisane są precyzyjniej niż instrumenty powstające w wytwórni – opowiada tłumacz.
W pamiętnikach pojawiają się zapiski dotyczące Kościoła Pokoju. Pod datą 1909 widnieje zdanie: „W Kościele Pokoju montowane są organy i na Wigilię Bożego Narodzenia zabrzmią po raz pierwszy”. Znajdziemy tez informację o koncercie z 1915 r.: „Profesor Irrgang z Berlina zorganizował w Kościele Pokoju koncert na rzecz niewidomych żołnierzy; równie wspaniałe wydarzenie – organy w pełni swej świetności. Po koncercie poszliśmy z różnymi przyjaciółmi do winiarni Winzig. Dyrektor muzyczny Drohla i Reinhold powinni zaciągnąć się do wojska, obaj mieli jednak nadzieję uniknięcia służby, ale Drohli się jednak nie udało. Początkowo przebywał w Świebodzicach. Jego ojciec zmarł niedawno, a szwagier zginął na wojnie. Bruno został wezwany do Wołowa za Wrocławiem, ale Gottlob załatwił Rinaldo zwolnienie ze służby wojskowej”.
– Bardziej dosłownie i emocjonalnie napisałbym tak: to było wspaniałe! Jakże organy lśniły! Jak one jaśniały, błyszczały, zachwycały, zdumiewały! Mogę tak długo. Znam to niesamowite uczucie: spoglądać na ogromny prospekt, szeroki jak fasada wielkiego Kościoła Pokoju i słyszeć dodatkowo monumentalny ton organów. Z tego przywileju korzystają częściej słuchacze niż organiści, ci drudzy bardziej skupiają się na obsłudze instrumentu.
Organista podczas gry za długo w piszczałki się nie wpatruje. Stąd dla mnie jest to dodatkowo ekskluzywne doznanie, kiedy do organów zasiadają gościnni organiści lub uczniowie. Najlepszy zaś moment to poranek. Promienie słońca zaczynają swoją wędrówkę po wnętrzu Kościoła Pokoju właśnie od symfonicznych organów. Sztuczne oświetlenie, po zmroku, też bardzo lubię. Wówczas wnętrze odczuwam jako przytulne, nawet jak wewnątrz jest mróz – opowiada kantor.
Spotkanie z nim rozpocznie się o godz. 17 w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Świdnicy (ul. Franciszkańska) i będzie połączone z minirecitalem dr. Batora na przenośnych organach (pozytywie nastolnym). Zapraszamy do biblioteki oraz do Kościoła Pokoju, gdzie brzmienia organów Schlaga można posłuchać podczas nabożeństw i koncertów.
