Misja, trwałość, wyjątkowość

– W 1648 roku rozpoczęła się historia tego miejsca, które miało być nietrwałe, a stoi już 370 lat. Pokazuje, jak mocna jest idea pokoju, tolerancji i porozumienia. Jego wartość doceniono wpisem na listę UNESCO, który jest wyrazem uznania nie tylko architektury, ale także niematerialnego dziedzictwa – mówił ks. Paweł Meler, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Świdnicy otwierając 17 września na placu Pokoju konferencję naukową „Trwałość i misja”. – Chcemy na nowo interpretować te słowa: jaka była i jest misja tego miejsca, jak zadbać o jego trwałość, jakie są nasze zobowiązują wobec przyszłych pokoleń – dodał proboszcz.

Konferencja była głównym punktem obchodów 25-lecia wpisu wpisu Kościoła Pokoju w Świdnicy na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Prelegenci podkreślali rolę poprzedniego gospodarza bpa Waldemara Pytla, któremu

Paweł Gancarz, marszałek Województwa Dolnośląskiego i Jerzy Pokój, przewodniczący SejmikuWojewództwa Dolnośląskiegowręczyli Złotą Odznakę Honorową „Zasłużony dla Województwa Dolnośląskiego”, za renowację i promocję Kościoła Pokoju w Świdnicy.

Biskup Pytel wspominał, jak przygnębiające wrażenie zrobił na nim plac Pokoju w czerwcu 1986 roku, kiedy przyjechał tu po raz pierwszy ze Śląska Cieszyńskiego. – Kościół był piękny, ale zaniedbany, chciałem stąd szybko wyjechać. Jednak historia potoczyła się inaczej. Zacząłem uczyć się tego miejsca. To był proces w bardzo trudnych warunkach, w czasach inwigilacji przez SB, przy braku środków, przy malejącej parafii, bo nieliczni parafianie wyjeżdżali. Do wspólnoty należały tylko zniszczony kościół i plebania, pozostałe budynki były własnością miasta – mówił biskup w rozmowie z Pawłem Zegarłowiczem, prezesem Fundacji Citi Handlowy im. Leopolda Kronenberga.

– W księdze Rodzaju czytamy: „Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał”. Tak potraktowałem to miejsce i czas, to było zadanie życia, żmudny proces. W 1989 roku otworzyły się nowe możliwości i pojawiły cuda. Ambasador Niemiec dał nam środki na wymianę dachu, potem była konserwacja chrzcielnicy, wizyta Ulricha Schaafa z Niemieckiego Centrum Rzemiosła i Ochrony Zabytków w Fuldzie, współpraca z Uniwersytetem Mikołaja Kopernika w Toruniu i prof. Andrzej Tomaszewski, generalny konserwator zabytków, który sprawił, że to, co niewyobrażalne stało się możliwe, czyli zainspirował do wpisu na listę UNESCO – opowiadał bp Pytel.

Prof. Ulrich Schaaf, historyk architektury i konserwator zabytków z UMK przypomniał drogę do UNESCO: od pierwszych dyskusji pod koniec lat 80., przez nominację i znaczącą rolę prof. Tomaszewskiego, po wpis w 2001 r.

– Zdecydowały o nim nie tylko pionierskie rozwiązania konstrukcyjne i architektoniczne, ale również to, że kościół jest wyjątkowym świadectwem aktu tolerancji, szczególnego rozwoju politycznego i siły duchowej – mówił.

– Wpis UNESCO udał się dzięki determinacji ks. Pytla, który otworzył ten zabytek najwyższej klasy artystycznej na świat. Kościół Pokoju został ocalony przez księdza, którego pochłonęła misja ewangelizacji i przywracania świetności luterańskiemu kwartałowi w Świdnicy. Konsekwentnie, wraz z żoną Bożeną, dążył do reintegracji całego Placu Pokoju, który jest pomostem symbolizującym ciągłość dziejów Śląska. Dokonał rewitalizacja materii i ducha tego miejsca. To fenomen niezwykłego miejsca i niezwykłego biskupa – mówił prof. Jacek Purchla, wiceprezydent Europa Nostra, ekspert narodowy w Komitecie Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Dr Monika Smoleń-Bromska, dyrektor Departamentu Funduszy i Spraw Europejskich w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, opowiadała o szansach i wyzwaniach związanych z ochroną zabytków i o tym, jak środki europejskie zmieniły polską kulturę.

– W Kościele Pokoju dotacje unijne wyniosły do tej pory ok. 47 mln zł. Całkowita kwota to 56 mln, różnicę parafia musiała sama wygospodarować. Gratuluję skuteczności i bardzo dobrych efektów w realizacji wniosków – dodała.

Podczas panelu moderowanego przez prof. Bogusława Szmygina, prezesa ICOMOS Polska (Międzynarodowa Rada Ochrony Zabytków i Miejsc Historycznych) rozmawiano m.in. o współczesnym funkcjonowaniu obiektów zabytkowych, o szukaniu kompromisów, także w dostępności dla osób z ograniczeniami.

– Kościół nie stracił swojej głównej funkcji od XVII wieku, zawsze to było miejsce modlitwy i szukania drogi do Boga i ta funkcja jest priorytetem. Musi jednak współistnieć z funkcją turystyczną – mówił ks. Meler, podkreślając, jak bardzo parafianie są dumni z tego miejsca. – W 2027 roku, kiedy zakończy się obecny program FEnIKS, będziemy mogli pokazać niedostępne dotąd empory. Kościół będzie wówczas odnowiony i zabezpieczony w 65 procentach. Wciąż jeszcze będzie do zrobienia 35 procent prac, wartych 45 mln złotych.

Prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska przyznała, że kościół stał się symbolem Świdnicy:

– To nasza chluba, znakomita promocja miasta, ale również wyzwania związane z finansowaniem.

Daniel Gibski, dolnośląski wojewódzki konserwator zabytków podkreślił, że obecność na liście UNESCO wiąże się z najwyższą troską konserwatorską i że Kościół Pokoju to modelowy przykład gospodarowania obiektem z tak prestiżowej listy.  

– Prace konserwatorskie są tu prowadzone na światowym poziomie, to mistrzowie wśród mistrzów – uważa Michał Krasucki, p.o. dyrektora Narodowego Instytutu Dziedzictwa.

Kościół ratuje od 2012 r. Ryszard Wójtowicz wraz z żoną Danutą i zespołem specjalistów. Dr Wójtowicz przypomniał, że zespół ewangelicki Kościoła Pokoju został wpisany do rejestru zabytków 1950 r., a wraz z Bożeną i Waldemarem Pytlami w latach 80. rozpoczął się nowy rozdział w historii świdnickiej świątyni. – Stan kościoła był wówczas alarmujący: drewno rozsypujące się w proch, wiele fragmentów zniszczonych, przemalowanych, z wtórnymi nawarstwieniami – opowiadał podczas spaceru po kościele, prezentując efekty prac konserwatorskich, m.in. na emporach i w lożach.

Wszyscy prelegenci podpisali Deklarację Świdnicką w sprawie ochrony, zachowania i udostępniania Kościoła Świętej Trójcy w Świdnicy, jako komponentu dobra światowego dziedzictwa Kościoły Pokoju w Jaworze i Świdnicy. Mowa w niej m.in. o unikalnych walorach, o misji dla przyszłych pokoleń, o prymacie funkcji sakralnej, ochronie autentyzmu i integralności, trwałej i odpowiedzialnej konserwacji, zrównoważonym dostępie turystycznym, edukacyjnym i kulturalnym, nowoczesnym zarządzaniu, budowanie marki obiektu i strategii na kolejne 25 lat.

Jak będzie wyglądała najbliższa przyszłość Kościoła Pokoju przekonaliśmy się za pomocą wirtualnego spaceru w okularach VR. Karolina Wójtowicz, architektka i projektantka wizualna zabrała nas w podróż w czasie, do Kościoła Pokoju po zakończeniu obecnego projektu „Ochrona światowego dziedzictwa kulturowego oraz podniesienie atrakcyjności turystycznej regionu Dolnego Śląska poprzez konserwację i udostępnienie unikalnego, drewnianego zabytku UNESCO – Kościoła Pokoju w Świdnicy”. Projekt współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko 2021-2027 (FEnIKS).


Więcej informacji dot. wydarzenia: https://kosciolpokoju.pl/25latunesco/


Autorzy zdjęć: Joanna Siwiec i Bartek Barczyk

Print your tickets